Wzrost kursu Simple to czysta spekulacja

Kurs Simple rośnie w tym roku, jak na drożdżach. Jeśli na giełdzie utrzyma się dobra koniunktura, to kurs ma szansę wspiąć się do poziomu około 5 zł, i to pomimo braku solidnych podstaw fundamentalnych. Za wzrostem przemawia analiza techniczna i nadzieje na przejęcie zadłużonej spółki przez większego gracza na rynku. To tyle.

Kurs Simple rośnie w tym roku, jak na drożdżach. Jeśli na giełdzie utrzyma się dobra koniunktura, to kurs ma szansę wspiąć się do poziomu około 5 zł, i to pomimo braku solidnych podstaw fundamentalnych. Za wzrostem przemawia analiza techniczna i nadzieje na przejęcie zadłużonej spółki przez większego gracza na rynku. To tyle.

Simple idzie w górę w tym roku równo z indeksem WIRR, w skład którego wchodzi. W 2003 r. zyskało ponad 50 proc. Co napędza kurs spółki, która ostatni zysk wypracowała w 1999 r.- Wygląda na to, że jest to efekt spekulacji na rozgrzanym wzrostami rynku. Gracze na razie odłożyli na bok dylemat, czy spółka ma podstawy fundamentalne do wzrostu.

Przedstawiciele Simple nie mają złudzeń, że firma sama nie poradzi sobie na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Otwarcie mówią, że potrzebny jest jej inwestor branżowy. Sławomir Siedlarski, prezes Simple, jest przekonany, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wchłonięcie spółki przez dużą grupę informatyczną. Prezes zapewniał pod koniec 2003 r., że trwają w tej sprawie rozmowy z kilkoma firmami. Po ponad trzech miesiącach nadal nie ma konkretów. Simple to mała spółka o kapitalizacji nie przekraczającej 7 mln zł. Na dodatek ma problemy finansowe. Spadają przychody, rosną straty na poziomach operacyjnym i netto. Ostatni zysk netto firma wypracowała w 1999 r. Ubiegły rok zamknęła stratą 1,1 mln zł. Zadłużenie na koniec 2003 r. wyniosło 6,3 mln zł, co przekracza wartość kapitałów własnych 5,5 mln zł. Z takimi wynikami i spadającymi marżami na sprzedaży firma nie ma czego szukać u potencjalnych kupców. Jedyną rzeczą, która może skłonić dużego gracza do kupna Simple, to niszowy produkt, który mógłby uzupełnić jego ofertę produktową. Pytanie tylko czyją?

Reklama

Na początku lutego spółka błysnęła wygranym przetargiem na wdrożenie w warszawskim Instytucie Kardiologii swojego najnowszego produktu - Simple System V. To rozwiązanie klasy ERP - system wspierający zarządzanie wszystkimi sferami działalności przedsiębiorstwa. Specjaliści branży IT mówią, że system może zainteresować Computerland. Spółka jest dobrze zakorzeniona na rynku opieki zdrowotnej i przydałby jej się wyspecjalizowany system klasy ERP. To największy atut Simple, pozostałe produkty i usługi znajdują się w katalogach innych firm z branży.

Mimo słabej kondycji ekonomicznej akcje Simple cieszą się dużym wzięciem wśród graczy. Nadzieje na przejęcie firmy oraz czynniki techniczne skłaniają ich do zakupów. Na początku lutego notowania przebiły szczyt 3,06 zł ustanowiony we wrześniu 2003 r. Towarzyszył temu wzrost obrotów, co dobrze wróży spółce. Utworzenie na wykresie nieregularnej formacji odwróconej głowy z ramionami zapowiada kontynuację zwyżki, oczywiście z krótkimi korektami. Z technicznego punktu widzenia papiery mają potencjał wzrostu nawet do około 5 zł. Problem w tym, że tylko z technicznego. Poza informacją o wygranym przetargu w fundamentach spółki nic więcej się nie wydarzyło. Ale w trakcie hossy gracze kierują się głównie emocjami i techniką.

Puls Biznesu
Dowiedz się więcej na temat: firma | wzrosty | spekulacja | dobra koniunktura | przejęcie | Simple
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »