Mieszkania już się nie sprzedają jak ciepłe bułeczki. Widoczne pogorszenie wyników

Sprzedaż mieszkań w kwietniu była dużo słabsza niż w poprzednich miesiącach. Z najnowszych danych wynika, że za tym poszedł też spadek liczby nowych lokali wprowadzonych na rynek. Pod koniec kwietnia deweloperzy w sześciu największych miastach oferowali ok. 43,5 tys. mieszkań. Tym samym łączna podaż wróciła do poziomu sprzed roku. Na horyzoncie jest nowy rządowy program, ale analitycy studzą emocje, bo nie napompuje on popytu tak jak jego poprzednik "kredyt 2 proc."

Jak niedawno pisaliśmy sytuacja na rynku mieszkaniowym próbuje odzyskać równowagę po tym jak bezpieczny "kredyt 2 proc." napompował i skumulował popyt. Na horyzoncie jest następca czyli "kredyt na start", ale wzbudza dużo kontrowersji, projekt ustawy jest w konsultacjach, a na rządowych portalu RCL nie opublikowano jeszcze opinii, które wpłynęły. Na tej fali rynek jest w fazie wyczekiwania, co się stanie z programem i jeśli wejdzie w życie to w jakiej ostatecznie formie, bo jest skomplikowany i nie dla wszystkich, którzy się formalnie załapią będzie on atrakcyjny. Jak pisaliśmy, wpływ nowego programu na popyt będzie nieporównywalnie mniejszy niż kredytu 2 proc.

Reklama

Do tego Związek Banków Polskich w opublikowanej analizie zauważa, że program w zaproponowanej wersji w ograniczonym stopniu zwiększy dostępność kredytową. Po wyczyszczeniu rynku przez kredyt 2 proc., podaż się powoli odbudowuje, a najnowsze dane mówią, że sprzedaż mieszkań "siadła" .

Program w ograniczonym stopniu zwiększy dostępność kredytową

- Mówimy tutaj o liczbie mieszkań objętych nowymi umowami deweloperskimi oraz gotowych mieszkań zakupionych po wybudowaniu. W kwietniu br. tak definiowana sprzedaż według wstępnych danych RynekPierwotny.pl wyniosła około 3300 mieszkań. To spory spadek względem wyników sprzedażowych z I kw. 2024 r. Od stycznia do marca 2024 r. deweloperzy działający na terenie sześciu największych miast sprzedawali średnio 4500 mieszkań miesięcznie. Marcowy wynik oscylował na poziomie ok. 4300. Natomiast w kwietniu poziom sprzedaży (3300) był już podobny jak przed rokiem - komentuje dla Interii Andrzej Prajsnar, analityk RynekPierwotny.pl.

Jak tłumaczy, na kwietniowy spadek łącznej sprzedaży z sześciu analizowanych rynków mocno wpłynęła sytuacja Warszawy, gdzie już marzec przyniósł widoczne pogorszenie wyników sprzedażowych. Największy liczbowy i procentowy spadek sprzedaży względem marca dotyczył natomiast łódzkiego rynku pierwotnego, który wciąż jest drugi pod względem wielkości oferty. W relacji do marca br., tylko na terenie Wrocławia kwietniowe dane BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazują wzrost sprzedaży.

Sprzedaż mieszkań zahamowała

- Co ważne, w kwietniu 2024 r. równocześnie widoczny był duży spadek liczby nowych lokali wprowadzonych na rynek. Kwietniowy wynik wynoszący ok. 3700 mieszkań prezentuje się słabo względem średniej z I kw. 2024 r. (5700 mieszkań miesięcznie). Kontynuacja trendu spadkowego miała miejsce w Warszawie, gdzie już trzeci kolejny miesiąc (po rekordowym styczniu) przyniósł spadek liczby nowych ofert. W kwietniu stołeczny rynek pierwotny zasiliło niewiele ponad 900 nowych mieszkań. Styczniowy rekord oscylował natomiast na poziomie ok. 2500 - wylicza analityk.

Spadek względem marca 2024 roku, choć mniej widoczny można również dostrzec w przypadku łącznej liczby rezerwacji mieszkań od deweloperów. Kwietniowy wynik z sześciu dużych rynków (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań i Trójmiasto) na poziomie około 3800 mieszkań był zbliżony do sytuacji z kwietnia i maja 2023 r. Rezerwacji nie należy natomiast utożsamiać stuprocentowo z przyszłą sprzedażą. Sporo w tym kontekście mówi postawa deweloperów, którzy pomimo wyraźnego wzrostu liczby rezerwacji z marca, znacznie ograniczyli jednak kwietniową liczbę nowych ofert. Hamowanie po stronie nowej podaży częściowo skompensowało mniejszą liczbę lokali znikających z oferty. Innymi słowy: dzięki temu, że na rynku pojawiało się mniej nowych ofert, podaż rosła wolniej w warunkach gorszej sprzedaży - zauważa Andrzej Prajsnar.

Jak finalnie wygląda podaż na koniec kwietnia?

Z danych RynekPierwotny.pl wynika, że pod koniec kwietnia br., deweloperzy w sześciu największych miastach oferowali ok. 43,5 tys. mieszkań (o 2 proc. więcej niż przed miesiącem). Tym samym łączna podaż wróciła do poziomu sprzed roku. Jednak duża w tym zasługa sytuacji z Łodzi i Poznania. W Warszawie, Krakowie i Wrocławiu roczny spadek oferty (względem kwietnia 2023 r.) wynosił odpowiednio: 8 proc., 26 proc. oraz 6 proc.

Monika Krześniak-Sajewicz

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mieszkanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »